Pozamiatali w Marcinku!

Grupa teatralna prowadzona jest w naszej szkole od ponad 10 lat przez panią Ewelinę Mendykę. W obecnym składzie, Młodzi Piękni Fantastyczni, działają już 2,5 roku. Niekonwencjonalne pomysły i często kontrowersyjna forma spektaklu to nieodłączne elementy każdego przedstawienia, bo przecież czym jest teatr bez prawdziwych emocji, mocnego przekazu i obnażenia nawet najtrudniejszych sytuacji. Oprócz występów w auli bądź gostyńskim Hutniku, z okazji Walentynek, Bożego Narodzenia czy Wielkanocy, grupa teatralna poszerzyła swoje horyzonty o występy na festiwalach o zasięgu wojewódzkim i ogólnopolskim. Wbrew pozorom, przeglądy i konkursy teatralne stoją na bardzo wysokim poziomie. Na tego typu konkursach nie ma miejsca dla teatrzyków o tematyce szkolnej, ale poruszane są rażące problemy współczesnego świata, takie jak nieodpowiedzialność, znieczulica społeczna, dojrzewanie, bunt i tym podobne.

W zeszłym roku, podczas uroczystej gali „Przed maturą chodziliśmy na murzynka”, MPF zaprezentował premierowy spektakl „Siła uświadomienia” będący scenicznym wyobrażeniem ludzi świadomych i nieświadomych. Przedstawienie zakwalifikowało się do: XI Przeglądu Młodego Teatru Wielkopolski „Dzień Dobry Sztuko 2016” w Suchym Lesie, Ratajskiej Nocy Teatrów w Poznaniu oraz IV Ogólnopolskiego Festiwalu Teatralnego im. Felicjana Dulskiego w Krakowie, gdzie spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem i zostało wyróżnione dwiema nagrodami specjalnymi przez jury.

Tegorocznym przedsięwzięciem Młodych Pięknych Fantastycznych jest spektakl „Pozory” w reż. pani Eweliny Mendyki i Wojciecha Dolatowskiego. Przedstawienie opowiada o pozornej idei wolności człowieka prezentującego pozy, mające na celu ucieczkę od traumatycznych przeżyć i konsekwencji z nimi związanych. Motywem przewodnim jest szpital psychiatryczny oraz pacjenci – rośliny, przybierający nienaturalne pozycje ciała. Na szczęście tym razem jedynymi rekwizytami były krzesło i koszule z oddziału położniczego – „Siła uświadomienia” wymagała dwumetrowych kijów, które nie zawsze dało nam się sprawnie przetransportować w tramwaju, w drodze na krakowski festiwal. Oprócz uczniów naszej szkoły, w przedstawieniu wzięli udział również ubiegłoroczni absolwenci ZSO.

Każde przedstawienie, zwłaszcza konkursowe, wymaga szczególnego dopracowania. Nad „Pozorami” pracowaliśmy od grudnia. To były godziny morderczych prób, starań, ćwiczeń ruchowych, wokalnych i aktorskich. Gdy czas nieubłagalnie zbliżał się do wysyłania zgłoszenia na festiwal, a my byliśmy gotowi, aby nagrać nasze małe dzieło (każde zgłoszenie musi zawierać nagranie przedstawienia) spotkaliśmy się, aby je sfilmować. Trzy razy… po siedmiu godzinach prób… ale i tak było warto! Grupa Teatralna MPF po raz kolejny dostała się do wielkopolskiego finału sucholeskiego przeglądu oraz na ogólnopolski XVII Poznański Festiwal Teatrów Marcinek.

Wspomniany konkurs jest już tradycją I LO im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, gdzie swoje teatralne dzieła prezentują grupy z całego kraju. Trwa on aż 3 dni i dzieli się na cześć warsztatową i część konkursową. Nasza grupa uczestniczyła jedynie w części artystycznej. Cudem także dojechaliśmy do Poznania, ponieważ pomimo wielu talentów, czasami nie radzimy sobie z rozkładem jazdy PKS (pozdrawiam Cię Anita!). Nocleg mieliśmy zapewniany przez organizatorów konkursu w szkole. Nie przespaliśmy prawie całej nocy, ale dzięki temu mieliśmy okazję do śmiechu i powspomina starych czasów. Dużym zaskoczeniem był dla nas także skład jury. Jednym z jego członków był Mieczysław Hryniewicz, znany z roli Włodzimierza Zięby z serialu „Na Wspólnej”. Efektem naszych przygotowań, w które włożyliśmy czas i serce , było III miejsce, które zajęła Grupa Teatralna MPF nagrodzona przez Radę Artystyczną „Marcinka” po swojej prezentacji w niedzielę 11 marca. Jest to z pewnością jeden z największych sukcesów grupy. Nagrodą specjalną za rolę Lekarza w przedstawieniu wyróżniono także Wojciecha Dolatowskiego. Poza pozytywnym odbiorem oraz docenieniem talentu aktorskiego, przywieźliśmy ze sobą sporo nowych doświadczeń i niezapomnianych przeżyć, a także 10 dodatkowych kilogramów po pełnowartościowych posiłkach w McDonaldzie i PizzaHut (to chyba i tak największy plus każdego festiwalu). Gdy czekaliśmy na ogłoszenie wyników, które i tak nie odbyło się punktualnie na czas, jak zwykle – śpiewaliśmy, a wtedy ktoś z członków Grupy Teatralnej JO! tak po prostu wyjął gitarę i zaczął grać przeboje Dżemu. Atmosfera była prawdopodobnie najlepsza spośród wszystkich konkursów, w których braliśmy udział. Po ogłoszeniu wyników bawiliśmy się na scenie, razem z innymi grupami tańcząc i śpiewając. Mamy nadzieję, że to nie koniec przygody z festiwalami teatralnymi. To naprawdę wielka satysfakcja usłyszeć słowa uznania dla czegoś, co zrodziło się pomiędzy nami i w teatralny sposób zostało przełożone na scenę, a także poznać ludzi o podobnej pasji.

Krzysztof Marcinkowski