Tego wieczoru słowo na "M" było... zakazane

Ten jedyny i niepowtarzalny bal w swoim życiu mają za sobą maturzyści gostyńskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących. Były szykowne kreacje i zabawa do nocy. Do studniówki przygotowali się bardzo solidnie. Jeśli tak samo podejdą do matury, to egzaminy mają już w kieszeni.

Uczniowie liceum rozpoczęli swój bal tradycyjnym polonezem – panie w jednolitych, biało-czarnych strojach, panowie w szykownych garniturach i muchach. Był też pokaz walca angielskiego i występ wokalny Marysi Kozłowskiej. Zaraz potem głos zabrali maturzyści - Krzysiek i Paula. - Powiem to po raz pierwszy i ostatni w tej sali i tego wieczoru - zostało dokładnie 91 dni do matury - zaczął Krzysiek. - I kto by pomyślał, że od naszego wejścia do liceum minęło już dwa i pół roku - zastanawiała się towarzysząca mu koleżanka. - Gdy byliśmy w pierwszej klasie, nikt nie myślał o tym, że gdzieś tam, na końcu naszej licealnej drogi czeka na nas egzamin maturalny. Dlatego dzisiejszego wieczoru pragniemy odłożyć na bok wszelkie troski, zmartwienia, by naszą siłą do nauki stała się studniówkowa zabawa - stwierdził stanowczo Krzysiek, a słowa jego koleżanki Pauli jedynie potwierdziły, że maturzyści tego wieczoru o nauce nie zamierzają myśleć. - Mam nadzieję, że dzisiaj już nikt nie wypowie słowa na "m" - podsumowała Paula.

Zanim uczniowie na dobre oddali się przyjemnościom,  głos zabrała jeszcze dyrektor szkoły Danuta Niedźwiedzińska. - Jestem oczarowana, przepiękny polonez, przepiękny walc - mówiła dyrektor gostyńskiego liceum. - Studniówka jest takim przerywnikiem. Dzisiaj odpoczywamy, nie mówimy o maturze, nie myślimy o szkole. Przed Wami oczywiście będzie ten ważny egzamin, ale dzisiaj jest czas na zabawę. Przychylam się do tego i życzę Wam, kochani udanej zabawy, niezapomnianych chwil, szampańskiej zabawy, oczywiście odpowiedzialnej, żeby ta studniówka zapadła w Waszej pamięci na wiele, wiele lat - kontynuowała Danuta Niedźwiedzińska, dodając, że rok swojej studniówki powinni zapamiętać choćby ze względu na historyczną jej datę 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Nie obyło się bez podziękowania dla dyrekcji, nauczycieli i rodziców. Zaraz po gorącym posiłku maturzyści ochoczo ruszyli na parkiet, by nie tracić czasu na siedzenie za stołem.

(MiS)

Żródło: https://gostyn24.pl/pl/14_kultura_i_edukacja/42965_tego_wieczoru_slowo_na_m_bylo_zakazane.html